Przyszłość przemysłu: rewolucja na wielu płaszczyznach

Pięć obszarów, pięciu ekspertów – pięć wywiadów na temat przyszłości przed Europejskim Kongresem Gospodarczym.

Za kilka dni, na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, rozpocznie się dyskusja o trendach, problemach i przyszłości. ABB również zabiera głos w debacie, prowadząc ją wokół hasła „The future of…” i skupiając się na pięciu kluczowych obszarach: transporcie, pracy, energii, miastach i przemyśle. Do rozmowy zapraszamy ekspertów, którzy uchylają rąbka tego, co będzie można usłyszeć podczas kongresu.

Tym razem dyskutujemy o przemyśle – o wirtualnych fabrykach przyszłości, wpływie zmian społecznych na rozwój technologii i wyzwaniach na drodze do cyfrowej transformacji przemysłu opowiada Andrzej Soldaty*.

Andrzej Soldaty

Andrzej Soldaty, fot. archiwum prywatne.

Podczas tegorocznego EKG w Katowicach będą omawiane zagadnienia związane z Przemysłem 4.0. Istnieje mnóstwo definicji tego terminu, często traktowanego jako synonim przemysłu przyszłości. Jak Pan rozumie Przemysł 4.0?

Przemysł 4.0 to ogromna zmiana paradygmatów dotyczących podejścia do działalności przemysłowej, zachodząca w wielu obszarach, związanych np. z interakcją człowiek-maszyna. W Przemyśle 4.0 to nie człowiek uczy się obsługiwać maszynę, ale to maszyna uczy się obsługiwać człowieka. Przestajemy mieć też do czynienia ze sztywną relacją dostawca – odbiorca. Relacje te zmieniają się bardzo dynamicznie, powstaje zjawisko sieciowania relacji oraz zacierania się granic branż. Zmienia się również rola przedsiębiorstwa w ekosystemie biznesowym. Przykładem redefinicji tej roli jest zjawisko koopetycji**, które obrazuje brak jasnego podziału między konkurencyjnymi firmami – można być zarówno partnerem w jednym obszarze działalności i równocześnie konkurować ze sobą na innym polu.

To, co obserwujemy obecnie, nie jest rewolucją technologiczną sensu stricto, ponieważ wiele rozwiązań, o których mówimy w kontekście Przemysłu 4.0 rozwijanych było już od kilkunastu lat – one nie pojawiły się nagle. Natomiast zmianę rewolucyjną przynoszą nam efekty łączenia nowoczesnych osiągnięć technologicznych z zaawansowanymi sposobami wykorzystania danych.

Jakie czynniki, Pana zdaniem, mają wpływ na kształtowanie przemysłu przyszłości?

Wśród istotnych na pewno warto wymienić możliwość integracji danych, która umożliwia lepsze zarządzanie łańcuchem wartości oraz dygitalizację, Internet Rzeczy. Należy sobie też uświadomić, że w poprzednich rewolucjach przemysłowych nowe technologie były przyczyną zmian społecznych, natomiast aktualnie mamy do czynienia również z odwrotną sytuacją: to zmiany zachodzące w społeczeństwie wpływają w dużej mierze na kierunki rozwoju technologicznego. Nowe spojrzenie na równowagę między pracą a czasem wolnym, nowe sposoby komunikowania się i docierania do informacji to przykłady czynników, które – obok postępu technologicznego – mają niebagatelny wpływ na rozwój przemysłu i kształtują potrzeby nabywców. Produkcja spersonalizowana jest właśnie odpowiedzią na indywidualne potrzeby klientów. Dodatkowo, zmienia się sposób wykorzystania rozmaitych rozwiązań. Nie musimy już być posiadaczami m.in. środków transportu, aby z nich korzystać. A to wymusza na producentach zmiany w konstrukcji danego rozwiązania i modelu biznesowego.

Mówiąc o kierunkach rozwoju przemysłu przyszłości musimy więc brać pod uwagę aż cztery wpływające na siebie obszary: technologie, człowieka, rynek i otoczenie. I aby wesprzeć polskich przedsiębiorców w transformacji cyfrowej we wszystkich tych segmentach powołano Platformę Przemysłu Przyszłości.

Czym zajmuje się Platforma?

Fundacja Platforma Przemysłu Przyszłości realizuje dwa rodzaje funkcji. Po pierwsze to forum, na którym przedsiębiorcy wymieniają się doświadczeniami i wskazują kierunki wdrażania rozwiązań 4.0. Drugim zadaniem tej instytucji jest wspieranie przedsiębiorstw na drodze transformacji cyfrowej poprzez szkolenia oraz umożliwienie testowania nowoczesnych rozwiązań. Wyzwaniem jest dla nas to, aby sprawić, że z nowoczesnych technologii będą korzystać nie tylko duże firmy będące liderami w swoich branżach, ale także firmy, które teraz się przed tym wahają. W badaniach sprzed kilku lat, Polska plasowała się niemal na końcu listy krajów, które wchodzą na ścieżkę Przemysłu 4.0. Dlatego też w planach mamy powołanie Szkoły Liderów 4.0. Będzie to kurs obejmujący zasób wiedzy z różnych obszarów – technologicznego i biznesowego, którego zwieńczeniem będzie stworzenie przez uczestnika, pod okiem mentora, strategii zmiany dla swojej firmy. Przedsiębiorca wysyłając swojego pracownika na taki kurs zyska możliwość nie tylko podniesienia kwalifikacji pracownika, ale przede wszystkim perspektywę i plan wdrożenia nowoczesnych technologii w swoim przedsiębiorstwie.

Wspomniał Pan o tym, że przedsiębiorcy wahają się przed stosowaniem nowoczesnych, cyfrowych rozwiązań. Z czego to wynika?

Przemysł 4.0 to zmiany, a przedsiębiorcom, jako uczestnikom tych zmian, czasem trudno wyjść ze strefy komfortu. Jeśli obecnie biznes przynosi zyski i stale napływają kolejne zamówienia, nierzadko ciężko jest myśleć strategicznie o tym, by już teraz wprowadzać nowe rozwiązania, które pozwolą być konkurencyjnymi także za kilka lat.

Przemysł 4.0 to zmiana postrzegania biznesu i produkcji, ziemia nieznana dla przedsiębiorstw, które nie wiedzą, czego mogą się spodziewać, korzystając z nowoczesnych technologii. Boją się inwestować w coś, co może nie działać, jak należy. Stąd właśnie pomysł stworzenia w ramach Platformy Przemysłu Przyszłości sieci centrów, w których przedsiębiorcy mogą dokonywać testów rozmaitych rozwiązań i na tej podstawie zmniejszyć ryzyko i zoptymalizować inwestycję.

Czyli wiele przedsiębiorstw ma jeszcze przed sobą daleką drogą, aby zacząć korzystać z zaawansowanych rozwiązań technologicznych? Innymi słowy gdzie znajdują się polskie przedsiębiorstwa w dążeniu do Przemysłu 4.0?

Istnieją przykłady mocno zaawansowanych wdrożeń i rozwiązań z zakresu Przemysłu 4.0, ale musimy pamiętać o tym, że pełna realizacja wizji Przemysłu 4.0 to nie pojedyncze przedsiębiorstwa. Jeśli nawet firma posiada rozwiniętą cyfrową integrację w obrębie organizacji, to zazwyczaj jest wyspą na morzu niezintegrowanych poddostawców i odbiorców. Przykładowo, w przemyśle samochodowym producenci już wymagają, aby dostawcy komponentów przekazywali im dane w formie cyfrowej. Jednak ci dostawcy zazwyczaj nie otrzymują już informacji w takim samym formacie od swoich poddostawców. Aby więc w pełni korzystać z nowoczesnych rozwiązań, nie wystarczy jedynie cyfryzacja pojedynczego przedsiębiorstwa. Konieczne jest stworzenie całego ekosystemu przemysłu przyszłości.

W ramach Platformy Przemysłu Przyszłości proponujemy przedsiębiorcom skorzystanie z formularza samooceny, który pozwala im ocenić poziom dojrzałości cyfrowej swojej firmy w 6-stopniowej skali, dokonując analizy trzech podstawowych modułów, kluczowych dla rozwoju Przemysłu 4.0. Są to technologie, procesy i organizacja. Aby stać się organizacją przygotowaną na przyszłość, powinna się ona rozwijać we wszystkich tych obszarach.

Jakie technologie będą zyskiwały na wartości w rozwoju nowoczesnych fabryk? Jak Pan ocenia m.in. rolę robotów współpracujących i sztucznej inteligencji?

Nie ma środków, które można by określić mianem „uniwersalnych” w cyfryzacji przemysłu. W różnych branżach sprawdzać się będą odmienne rozwiązania. Roboty współpracujące i sztuczna inteligencja na pewno są jednymi z istotnych trendów w rozwoju nowoczesnego przemysłu. Należy jednak brać pod uwagę możliwości wdrażania tych rozwiązań – przedsiębiorcy muszą się do takich wdrożeń przygotować. Algorytm predykcyjny jest rozwiązaniem dającym wymierne korzyści, jednak musi działać w oparciu o uporządkowane i ujednolicone dane. W pierwszej kolejności przedsiębiorstwo musi więc zadbać o to, by wszystkie były gromadzone w cyfrowym formacie. Wprowadzanie nowoczesnych technologii wymaga więc wielu przygotowań.

Przyszlosc przemyslu

Jaka więc będzie fabryka przyszłości?

W wielu przypadkach fabryka przyszłości będzie niewidoczna w porównaniu z aktualnym pojmowaniem jej jako wyodrębnionego budynku, ogrodzonego zakładu. Większość procesu produkcyjnego będzie się odbywać w przestrzeni wirtualnej, a elementy fizyczne, które wykonują założenia wypracowane cyfrowo, mogą być rozsiane geograficznie i schowane. Przemysł będzie wszędzie, ale występujący również w warstwie niewidocznej – wirtualnej. Weźmy na przykład produkcję obuwia. Klient może samodzielnie je zaprojektować, np. na ekranie w sklepie obuwniczym. Większość procesu produkcyjnego odbywa się w chmurze. Następnie klient idzie na kawę, a w tym czasie obuwie zostaje wykonane z gotowych elementów i przy pomocy wtryskarki na zapleczu sklepu. W niedalekiej przyszłości coraz mniej będzie więc fabryk w formie, jaką wyobrażamy sobie dzisiaj.

Rozmawiała: Joanna Aleksandrow

*Andrzej Soldaty, prezes zarządu Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości, przez większość swojej kariery zawodowej związany z branżą automatyzacji przemysłu.

**koopetycja – jednoczesna współpraca i konkurencja między rywalizującymi ze sobą przedsiębiorcami.

Kategorie and Tagi
O autorze

Joanna Aleksandrow

Jestem autorką artykułów, wywiadów i reportaży. Specjalizuję się w tematyce biznesowej i związanej z nowymi technologiami. Z firmą ABB jestem związana od 2013 roku.
Skomentuj ten artykuł