Przyszłość miast: każde miasto może stać się smart

Pięć obszarów, pięciu ekspertów – pięć wywiadów na temat przyszłości przed Europejskim Kongresem Gospodarczym.

Za tydzień, na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, rozpocznie się dyskusja o trendach, problemach i przyszłości. ABB również zabiera głos w debacie, prowadząc ją wokół hasła „The future of…” i skupiając się na pięciu kluczowych obszarach: transporcie, pracy, energii, miastach i przemyśle. Do rozmowy zapraszamy ekspertów, którzy uchylają rąbka tego, co będzie można usłyszeć podczas kongresu.

Tym razem dyskutujemy o miastach – o dobrze zaplanowanym rozwoju przestrzennym metropolii i otaczających je obszarów, o pokonywaniu trudności wynikających z uwarunkowań historycznych, o współpracy między miastami, a także niezbędnej spójnej polityce państwa na rzecz rozwoju miast, mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Kazimierz Karolczak

Kazimierz Karolczak, fot. GZM.

Jakie czynniki, Pana zdaniem, miały w ostatnich latach największy wpływ na rozwój miast?

W przypadku zarządzania miastami w Polsce jednym z najważniejszych czynników umożlwiających ich rozwój jest umiejętność wykorzystania środków unijnych. Zmodernizowana infrastruktura drogowa, nowoczesny system transportu publicznego, poprawa jakości przestrzeni publicznej, lepszy dostęp do specjalistycznych usług medycznych, bogatsza oferta kulturalna – to niektóre z wielu przykładów wykorzystania unijnego wsparcia w ostatnich latach. Bardzo ważna jest także umiejętność współpracy między miastami. Wyzwania, z jakimi muszą się mierzyć zarządzający organizmami miejskimi często wykraczają poza ich granice. Dzięki współpracy, nie tylko w konurbacjach, można wspólnie realizować ambitne inwestycje i projekty. Miasta mogą rozwijać się szybciej i efektywniej, ponieważ nie są zamknięte „w próżni”, nie są ograniczone sztucznymi administracyjnymi podziałami, a mają narzędzia, by ułatwiać mieszkańcom funkcjonowanie.

Jako samorządowiec, dostrzegam także efekty wynikające z dużego zaangażowania władz lokalnych we wspieranie rozwoju przedsiębiorstw, a co za tym idzie – rozwoju miast. Mają one szereg narzędzi dotyczących prowadzenia polityki proinwestycyjnej. Działalność firm ma wpływ zarówno na rynek pracy, jak i wzrost dochodów gmin oraz powiatów. Często ściągnięcie inwestorów – znanych marek – jest wartością w promocji gospodarczej i wpływa na wzrost konkurencyjności obszarów miejskich.

W ostatnich latach ogromny nacisk kładzie się na zrównoważony rozwój. Czy miasta rozwijają się w sposób zrównoważony? Co jest największym wyzwaniem dla samorządów, aby to zapewnić?

Zrównoważony rozwój jest odpowiedzią na pytanie, jak poprawiać jakość życia w miastach, mając na uwadze ograniczone zasoby naturalne oraz dobro przyszłych pokoleń. W tym obszarze głównym wyzwaniem współczesności jest zarządzanie energią. Chodzi o szukanie sposobów jej oszczędzania, umożliwienie jej ekologicznego wykorzystania przez środki transportu, a także znalezienie jej alternatywnych źródeł, choćby w sektorze przetwarzania odpadów.

Problemem, jaki napotykamy w zrównoważonym rozwoju miast jest jednak przezwyciężenie skali wyzwań związanych z rozwojem przestrzennym, jakie się nawarstwiły w ich współczesnej historii. W przypadku miast naszej konurbacji mamy do czynienia z wyjątkowym splotem czynników. Odziedziczyliśmy strukturę miast z czasów industrialnego rozwoju Górnego Śląska na przełomie XIX i XX wieku. Bardzo niekorzystnie odcisnął się na nich też czas forsownej industrializacji z czasów PRL-u. Wiele obszarów miast – całych dzielnic, terenów poprzemysłowych – wymaga zarówno rewitalizacji, dostosowania ich do standardów XXI wieku, jak i prowadzenia spójnej i konsekwentnej polityki rozwoju przestrzennego. Ważne jest więc opracowywanie studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miast i metropolii. W przypadku Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) również mamy taki plan. Jest to jednak wyzwanie, ze względu na znaczne zróżnicowanie struktury ośrodków miejskich wchodzących w jej skład. Będzie to pierwszy dokument w skali kraju, który rozwojowi przestrzennemu nada wymiar metropolitalny.

Coraz więcej uwagi poświęca się także obniżaniu emisji CO2…

To prawda. Ze względu na przemysłową specyfikę, ten problem szczególnie dotkliwie odczuwamy w GZM. Dla nas głównym instrumentem wsparcia tych działań jest utworzony Fundusz Solidarności. W tym roku gminy Metropolii mają otrzymać łącznie 40 mln zł na inwestycje związane z redukcją niskiej emisji. Aby miasta mogły być bardziej „zielone”, niezbędne są projekty obejmujące m.in. poprawę efektywności energetycznej budynków, modernizację oświetlenia, rozbudowę ścieżek rowerowych.

Elektromobilność w miastach

Nowoczesne miasto to m.in. nowoczesny transport. Które obszary rozwoju transportu miejskiego wydają się Panu obecnie najważniejsze? Mógłby Pan podać jakieś przykłady związane z GZM?

Możemy zapewnić zrównoważony transport m.in. rozwijając transport szynowy. Przykładowo, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia to obszar, w którym żyje i podróżuje ok. 2,2 mln mieszkańców. Wyzwaniem dla nas jest stworzenie zintegrowanego systemu transportu z Koleją Metropolitalną jako „kręgosłupem”, wspólnym biletem, systemem centrów przesiadkowych, parkingów oraz dobrą informacją dla pasażera. Obecnie, Kolej Metropolitarna znajduje się na etapie planowania. Wypracowaliśmy już jej koncepcję, która stanowi podstawę dalszych prac nad optymalizacją organizacji transportu szynowego na terenie GZM. W kwietniu przeznaczyliśmy również 1,2 mln zł dotacji dla regionalnego przewoźnika Kolei Śląskich na realizację dodatkowych połączeń w aglomeracji. Jest to pierwszy krok w kierunku stworzenia nowoczesnego systemu komunikacji kolejowej, dostosowanej do potrzeb pasażerów metropolii.

Inne środki komunikacji publicznej – autobus czy tramwaj – również mogą zapewnić dobry transport między dzielnicami. Widocznym trendem w rozwoju transportu w miastach jest elektromobilność. Dzięki porozumieniu z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, na ulice naszej metropolii wyjedzie nawet 300 elektrycznych autobusów, które zastąpią ok. 30 proc. funkcjonujących dzisiaj na naszym obszarze diesli.

W miastach należy również wspierać rozwój transportu rowerowego. W GZM mamy standardy rowerowe. Jesteśmy w przededniu wypracowania modelu biznesowego dla naszego roweru metropolitarnego, który – jak się okazuje – będzie prawdopodobnie dwa razy większy od pomorskiego, ze względu na obszar, jaki obejmie.

Obecnie znak równości postawiony między dostatnim życiem i dobrą pracą a dużą metropolią powoduje drenowanie wsi, małych miast, a w konsekwencji całych regionów. Czy jest jakaś granica tej migracji, po przekroczeniu której zachwiany może zostać jakiś większy ład?

Nie podzielam tej tezy o drenażu otoczenia przez metropolię. Ten wielki organizm miejski wytwarza sieć powiązań z otoczeniem poza jego granicami. Dotyczą one rynku pracy, edukacji, usług. Bardzo często inwestorzy wybierają właśnie obszary otaczające metropolie – ze względu na niższe koszty prowadzenia działalności czy też specyficzne warunki funkcjonowania, których nie mogą zapewnić silnie zurbanizowane obszary. To także szansa dla małych miast oraz wsi na rozwój przestrzenny. Ponadto, stają się one atrakcyjnym miejscem do zamieszkania dla osób z dużych miast, które chcą wybrać spokojniejszą okolicę, z dogodnym dojazdem do metropolii. Dlatego tak ważne są działania inwestycyjne podejmowane przez władze publiczne na rzecz spójności transportowej, realizowane poprzez rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej z ośrodkami rozwoju poza metropolią, a także większa integracja komunikacji publicznej wewnątrz metropolii.

Inteligentne miasto

Coraz częściej używa się zamiennie terminów „miasta przyszłości”, „smart cities”, „inteligentne miasta”. Czy Pana zdaniem miasta przyszłości to właśnie miasta inteligentne?

Przy rosnącej złożoności obszarów miejskich nie sposób sobie wyobrazić ich funkcjonowania bez nowoczesnych technologii, które przynoszą korzyści mieszkańcom. Przykładem może być przyjazny dostęp do informacji, ułatwienie realizacji spraw w urzędach, tzw. e-urząd, opracowanie procedur mających na celu zaangażowanie mieszkańców w ulepszanie miasta. W naszym projektowaniu smart city chcemy zacząć od stworzenia systemu open data, czyli Platformy Otwartych Danych. Ma to być otwarty zbiór informacji przetwarzanych przez gminy i Metropolię. Będą mogli z nich korzystać wszyscy – osoby fizyczne, instytucje, firmy szukające zarówno podstawowych informacji, jak i tych wyspecjalizowanych. Rozwijając ten system chcemy zwiększyć skuteczność naszych działań i uniknąć potencjalnego ryzyka związanego z ich realizacją.

Jak dużym wyzwaniem dla samorządów jest wdrażanie nowych technologii, np. w sektorze transportu i usług komunalnych?

Tego typu rozwiązania są drogie, a ich wdrożenie i utrzymanie wymaga dużej specjalizacji. Wprowadzenie inteligentnych systemów oznacza, że one muszą być rozwijane, a to pociąga za sobą kolejne wydatki z budżetu finansów publicznych. Każde miasto może stać się smart wprowadzając innowacje do systemu transportu, rozwoju przestrzennego, czy działając na rzecz racjonalnego zużycia energii. Warunkiem musi być jednak zarówno odwaga w myśleniu perspektywicznym, jak i przekonanie mieszkańców, że zmiany są konieczne. Można w ten sposób uniknąć ryzyka politycznego, że projekt przestanie być realizowany, gdy zmieni się układ władzy po wyborach samorządowych. Ważna jest także współpraca z rządem. Wdrażanie nowoczesnych technologii, w tym związanych z tworzeniem smart city, powinno być ważnym elementem systemowej polityki państwa. W ten sposób można osiągnąć efekt synergii działań na rzecz rozwoju regionów, podejmowanych na szczeblu krajowym, regionalnym oraz lokalnym.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego omawiana będzie między innymi kwestia najlepiej zarządzanych metropolii na świecie. Jak polskie miasta wypadają na ich tle?

Musimy zdawać sobie sprawę, że w nowoczesnym rozwoju metropolitalnym mamy wiele do nadrobienia. W Unii Europejskiej są to byty sformalizowane, mające prawnie określone kompetencje, wykształcony system instytucjonalny. GZM wspiera dążenia ośrodków miejskich do tego, aby uzyskały ustawowy status metropolii. Istnienie tego typu organizmów sprawi, że „przecieranie szlaków” w procesie tworzenia i rozwoju metropolii zostanie przyspieszone. Wypracowane w jednym miejscu rozwiązania będą mogły służyć innym ośrodkom metropolitalnym. Jeśli metropolii będzie więcej, to wówczas rodzić się będzie naturalna konkurencja, która zawsze działa motywująco.

W rozwoju metropolii warto korzystać z doświadczeń naszych zagranicznych sąsiadów i stawiać na aktywną współpracę. Przykładowo, GZM wraz z europejskimi metropoliami, podpisała Deklarację Rzymską, wpisując się w katalog zadań, które powinniśmy realizować w Europie. Chcemy także współpracować z niemiecką Metropolią Ruhry, z którą łączy nas m.in. podobna, industrialna przeszłość. List intencyjny w tej sprawie został już podpisany. Głównym filarem gospodarki tej metropolii był przemysł wydobywczy i stalowy. Dzisiaj Zagłębie Ruhry zakończyło długi proces restrukturyzacji i stało się centrum rozwojowym, z gospodarką opartą na wiedzy. Dzięki czerpaniu z doświadczeń zachodnich partnerów możemy skuteczniej realizować cele związane ze zrównoważonym rozwojem, planowaniem przestrzennym, gospodarką opartą na wiedzy oraz zintegrowaną mobilnością miejską.

Rozmawiała: Joanna Aleksandrow

Przyszłość w liczbach

  • Aktualnie w miastach mieszka ok. 55% ludności świata. Do 2050 roku będzie to już ok. 68% (The 2018 Revision of World Urbanization Prospects , ONZ).
  • Miasta odpowiadają za 60-80% globalnego zapotrzebowania na energię elektryczną i 75% emisji gazów cieplarnianych (Sustainable Cities, ONZ).
  • Rozwój inteligentnych sieci połączonych z inteligentnymi miastami przyniesie na świecie oszczędności w rachunkach za energię w wysokości 14 mld USD rocznie do 2022 r. ( Smart Cities: Strategies & Forecasts in Energy, Transport & Lighting 2017-2022, Juniper Research).
  • W 2020 roku w inteligentnych miastach na całym świecie używanych będzie ok. 10 mld urządzeń połączonych cyfrowo (Gartner, 2017)
  • Przewiduje się, że wartość globalnego rynku inteligentnych budynków w miastach wzrośnie z 3,6 mld USD w 2017 r. do 10,2 mld USD w 2026 r. (Navigant Research)

 

Kategorie and Tagi
O autorze

Joanna Aleksandrow

Jestem autorką artykułów, wywiadów i reportaży. Specjalizuję się w tematyce biznesowej i związanej z nowymi technologiami. Z firmą ABB jestem związana od 2013 roku.
Related stories
Skomentuj ten artykuł