Back

O robotyce od kuchni

Czym zajmują się inżynierowie w dziale robotyki ABB? Jakie perspektywy czekają na studentów, którzy chcieliby zająć się zawodowo robotyką? O kulisach swojej pracy opowiada Michał Och, projektant zrobotyzowanych stacji dla linii przemysłowych.

Dlaczego zająłeś się robotyką?

Michał Och: Studiowałem na wydziale mechatroniki, więc z robotyką miałem do czynienia na przedmiotach mojego kierunku, ale tematem zainteresowałem się bliżej na zajęciach dodatkowych. O pracy w robotyce na poważnie, pomyślałem dopiero wtedy, gdy zobaczyłem, że w ogóle jest taka możliwość.

W jaki sposób rozpocząłeś pracę w dziale robotyki ABB?

M.O: W ABB pracuję ponad 3 lata i zaczynałem od praktyk. Do moich pierwszych obowiązków należało przygotowywanie symulacji w programie ABB RobotStudio na potrzeby ofert dla klientów. Dobierałem sprzęt i wykonywałem testy fizyczne na rzeczywistych robotach, które później trafiały do zakładów przemysłowych. Moja praca polegała także na wyjazdach i wspieraniu starszych kolegów podczas uruchomień stanowisk zrobotyzowanych u klientów. Prowadziłem także szkolenia z zakresu obsługi i programowania robotów przemysłowych.

Czym konkretnie zajmujesz się w pracy?

M.O: Obecnie pracuję jako specjalista ds. projektowania w dziale robotyki i zajmuję się głównie projektowaniem stacji zrobotyzowanych w wirtualnej rzeczywistości. Jednym z najczęściej wykorzystywanych w mojej pracy programów jest ABB RobotStudio.

Opracowuję koncepcje robotyzacji procesów dla naszych klientów na etapie ofertowania oraz projektowania rzeczywistych stanowisk. Do moich obowiązków należy także przygotowanie dokumentacji płaskiej stanowisk i modelowanie elementów w środowisku CAD. Dobieram odpowiedni sprzęt, optymalnie rozmieszczam poszczególne elementy stacji, symuluję pracę celi zrobotyzowanej i programuję roboty przemysłowe firmy ABB. Według moich wytycznych ustawiane są roboty, które później pracują w zakładach produkcyjnych klientów, gdzie m.in.: przenoszą ciężkie przedmioty, składają elementy, spawają czy tną. Roboty przydają się wszędzie tam, gdzie trzeba wykonywać zadania niebezpieczne, uciążliwe, monotonne czy obarczone trudnymi warunkami dla człowieka.

Michał Och - ABB robotyka

Co najbardziej podoba Ci się w Twojej pracy?  

M.O: Lubię koncepcyjny charakter tej pracy, bo wpisuje się w moje zainteresowania. Mam możliwość projektowania w środowisku CAD i programowania. Na pewno nie można się u nas nudzić, bo często trzeba przemyśleć i rozwiązać jakieś zagadnienia techniczne lub logiczne np. opracować koncepcje pracy całej linii produkcyjnej. Praca w robotyce jest bardzo różnorodna, ponieważ nieustannie zmieniają się jej tematy. Przykładowo jednego dnia pracuję przy aplikacji do pakowania batonów do robota, a następnego dnia muszę przygotować symulacje zrobotyzowanego spawania naczep samochodów ciężarowych. Nie ma, więc miejsca na rutynowe działanie i można czerpać wiedzę z różnych dziedzin. 

Czy realizowałeś już projekt, który był dla Ciebie dużym wyzwaniem?

M.O: Pamiętam jeden z pierwszych dużych projektów, w którym uczestniczyłem. Na etapie ofertowania trzeba było przygotować koncepcję robotyzacji stanowiska do obsługi kilku pras. Elementem kluczowym były tu wysokie wymagania klienta, dotyczące wydajności całej linii produkcyjnej. Zadanie rozpoczynałem od symulacji pracy dwóch robotów przemysłowych. Aby sprostać wysokim wymaganiom, stopniowo zwiększałem ilość robotów i ostatecznie skończyłem na pięciu. Było to wymagające zadanie ze względu na niewielkie odległości pomiędzy kolejnymi robotami oraz konieczność ich współpracy podczas produkcji. Urządzenia należało zaprogramować tak, aby nie dochodziło między nimi do kolizji, a ich ruchy były możliwie jak najszybsze. To było 2 lata temu, a roboty do dziś pracują sprawnie u klienta, co miałem okazję obejrzeć na żywo. Obecnie mam do czynienia z większymi projektami, ale to była pierwsza tak wymagająca zrobotyzowana aplikacja, którą musiałem zaprojektować. Z tego względu dobrze zapadła mi w pamięci.

Jak według ciebie rozwija się robotyka w Polsce?

M.O: Z pewnością dziś jest znacznie więcej możliwości rozwoju dla osób, które chcą związać się z robotyką niż np. dekadę temu. Dzięki temu, że mamy erę cyfryzacji, automatyzacją interesują się już nie tylko największe koncerny przemysłowe, ale także mniejsze zakłady. Roboty były obecne na rynku od dawna np. w branży motoryzacyjnej, a dziś stały się bardziej dostępne, co widać nawet po zapytaniach od klientów. Istotnym czynnikiem wpływającym na wzrost poziomu robotyzacji jest deficyt pracowników na rynku. Robotyką może zajmować się coraz więcej osób, np. elektryków, mechaników czy programistów, bo jest to dziedzina, która łączy w sobie tych kilka tematów.

Michał Och

Czy poleciłbyś studentom udział w konkursach typu RobotStudio Challenge?

M.O: To już druga edycja konkursu i na pewno warto spróbować w nim swoich sił. Przede wszystkim jest to szansa na wejście do świata robotyki. Choć na studiach są zajęcia na ten temat, to najczęściej dotyczą aspektów teoretycznych. U nas studenci mogą dowiedzieć się m.in. tego, jak zaprojektować stanowisko zrobotyzowane i zaprogramować robota. To bezcenna wiedza, którą można zdobyć tylko w praktyce.

Jakie są Twoje pasje poza pracą? Czym zajmujesz się w wolnych chwilach?

M.O: Mam typowo siedzącą i statyczną pracę, więc gdy chcę się zrelaksować, spędzam czas aktywnie. Pływam, jeżdżę na rowerze i biegam.

Rozmawiała: Agata Adamczewska

Więcej na temat konkursu RobotStudio Challenge znajdziecie na stronie: www.rschallenge.pl Zachęcamy tez do dołączenia do wydarzenia na Facebooku: fb.com/rsc

1 Comments

Skomentuj ten artykuł(1)

Wskazówki dla społeczności
  • Darek

    Michał, nik by nielpiej nie ujął tego, co powiedziałeś w tym wywiadze! Widać to każdego dnia!

Footer

Web Feeds