Living Space Experience w Warszawie

W sercu warszawskiego Żoliborza powstało miejsce, które warto odwiedzić. Poczujecie się w nim jak w świetnym, ciepłym i przytulnym domu. I to wyjątkowo nowoczesnym – inteligentnym mieszkaniu. Miałem przyjemność je odwiedzić.

Inteligentny dom. Albo smart dom. Ile to już razy słyszeliśmy opowieści o nowoczesnych mieszkaniach? Ile reklam zobaczyliśmy w telewizji, gazecie czy w internecie? Ile tekstów przeczytaliśmy w różnych mediach? Zapewne niemało. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet taki dom czy mieszkanie zobaczyć. U znajomych, znajomych naszych znajomych albo po prostu u niemal kompletnie nieznanych nam osób. A ile razy byliście w domu, w którym zastosowano najnowocześniejsze i najbardziej zaawansowane rozwiązania? Nawet dziennikarzom technologicznym nie zdarza się to codziennie. Najwyższa pora to zmienić.

Od grafenu do smart domu

ABB Living Space Experience

Miałem właśnie okazję zwiedzić niezwykłe mieszkanie. W Warszawie – w samym sercu Żoliborza. Miejsce wybrano nieprzypadkowo. To dawna Fabryka Wynalazków Instytutu Mechaniki Precyzyjnej. Miejsce, które może się wyjątkowo dobrze kojarzyć, po sąsiedzku bowiem nadal funkcjonuje tu jedna z najstarszych placówek badawczych w Polsce – Instytut Mechaniki Precyzyjnej, który powołano w 1927 roku. To w nim powstała m.in. technologia wytwarzania grafenu, który może zrewolucjonizować świat elektroniki.

W cichej i spokojnej lokalizacji, blisko centrum Warszawy można zakosztować życia w inteligentnym domu, który po wcześniejszym umówieniu, jest otwarty dla wszystkich chętnych. I co najważniejsze – uzyskać odpowiedzi na mnóstwo pytań. Od tych najprostszych po najbardziej skomplikowane. Gospodarzem i inwestorem jest ABB, czyli jedna z firm, która od lat zajmuje się tematyką domowej automatyki, czyli tego co popularnie nazywamy inteligentnym domem.

Dzień dobry – kiedy wita nas technika

ABB Wideodomofon

No właśnie, a czym właściwie jest ten inteligentny dom? Już od wejścia wita nas niemal jak konsjerż przed hotelem. Subtelnie i sumiennie strzeże wejścia do mieszkania – wideodomofon z serii ABB-Welcome oraz system alarmowy ABB. Wpuści nas, gdy wprowadzimy kod lub zbliżymy odpowiednią kartę. I jeszcze przemówi miłym dla ucha głosem. Tyle na początek.

Pierwszy krok przynosi miłe zaskoczenie. Wkraczamy do mieszkania, które wygląda jak ciepły, przytulny i nowoczesny apartament, taki jaki moglibyśmy urządzić we własnej lokalizacji. Kto już nerwowo rozgląda się dookoła w poszukiwaniu oznak zautomatyzowanego domu może się poczuć zaskoczony. Elementy sterowania automatyką gustownie wkomponowano w wystrój mieszkania. Nie będziemy w żaden sposób przytłoczeni ogromnymi ekranami na ścianach. Elektronika w żaden sposób nie zdominowała całego naszego otoczenia. Dyskretnie je uzupełnia.

A jak bardzo? Cóż, wystarczy spokojnie rozejrzeć się dookoła i uważnie przyjrzeć się naszemu najbliższemu otoczeniu. Po chwili dojrzycie ekran z kolekcji ABB ComfortTouch efektownie wkomponowany nieopodal telewizora. O, jest jeszcze kilka – gdzieś w duchu rozbrzmiewa głos satysfakcji, gdy ujrzałem mniejszy ekran ABB SmartTouch w gabinecie oraz stację dokującą tuż obok imponującego zestawu Miele. Jest także sterownik ABB priOn dedykowany do centralnego zarządzania strefami. Poszukując kolejnych odwiedziłem kolejne pomieszczenia – sypialnię, łazienkę i niewielki pokój do spotkań – taką domową salkę konferencyjną, lub po prostu niewielki domowy gabinet do pracy. Dzięki temu znalazłem kolejne panele sterujące. Wszystko do czasu, gdy przyszło otrzeźwienie. Czy dom inteligentny to tylko efektowne panele na ścianach i eleganckie wyłączniki? To coś więcej. Znacznie więcej.

Wizja domu? Nie – to rzeczywistość

ABB Living Space Experience

Mój przewodnik nie próżnuje. Krok po kroku cierpliwie wyjaśnia mi poszczególne funkcje. Cierpliwie odpowiada na wszystkie pytania. I z życzliwym uśmiechem przedstawia wizję inteligentnego domu ABB. Domu, w którym ekran na ścianie jest tylko dodatkiem. Wszystko co równie ważne, a nawet czasami ważniejsze jest ukryte albo trudne do dostrzeżenia na pierwszy rzut oka. Przykład? Czy zwracacie uwagę na przysłowiowe kontakty ścienne? Innymi słowy wyłączniki, które na co dzień używacie do wyłączenia lub włączenia światła? Gdy już znamy ich lokalizację często sięgamy do nich nawet na nie spoglądając. A w domu ABB warto na nie spojrzeć choćby tylko na chwilę. Przydadzą się bowiem nie tylko do włączenia oświetlenia.

W modelowym domu przyciski ścienne posłużą jeszcze do innych rzeczy. Odpowiednio zaprogramowane przydadzą się nawet kilku domownikom. Każdy z nich będzie mógł bowiem nie tylko włączyć i wyłączyć światło. Uruchomi odpowiednią scenę, przymknie lub dotknie rolety i żaluzje oraz włączy domowy zestaw multiroom. Uzyska to czego zwyczajnie oczekuje od domowej automatyki. No, dobra – a właściwie to czego można oczekiwać od domowej automatyki? Mój przewodnik znów życzliwie się uśmiecha.

Zrobię to sam. Dokładnie tak jak chcę

ABB

Domknij okna, otwórz rolety, wyłącz światło, włącz radio – to zwykle słyszymy w naszym własnym domu. Zabiegani wzajemnie się prosimy o wykonanie określonych rzeczy. Rodzice dzieciom. Raz mąż żonie. Raz żona mężowi.  Albo i częściej niż raz. Zamiast zatem biegać po całym domu wystarczy czasem jeden przycisk. Jeden. Albo równie dobrze ikona w aplikacji w naszym smartfonie czy tablecie. Oczywiście także na panelu ściennym. Kiedyś mówiło się – pstryk i gotowe. Teraz – dotknij i gotowe. Wysiłek żaden – przynajmniej z naszej strony.

Co się dzieje po magicznym dotknięciu? Przewodnik nie owija w bawełnę – wszystko czego sobie zażyczymy. No, prawie wszystko. W dużej mierze ogranicza nas głównie własna wyobraźnia. Jakie światło nas pobudzi o poranku i wskaże drogę do ekspresu do kawy? Jak muzyka zacznie subtelnie rozbrzmiewać z głośników ABB-AudioWorld? Który kanał telewizyjny ma się uruchomić? No i wreszcie – ile światła dziennego zażyczymy sobie w danej chwili? Wszystko zależy od nas a nie od architekta czy integratora. Wystarczy sięgnąć do aplikacji ABB-ControlTouch czy panelu ściennego, by wszystko ustawić, jak należy. I co ważne – nie potrzebujecie wcale opasłej instrukcji obsługi przypominającej rozmiarami encyklopedię. Wszystko jest tak dziecinnie proste w obsłudze, że podczas konfiguracji poczujecie się jak przed laty podczas ulubionej zabawy – frajda gwarantowana. I to we własnym domu.

Dom z perspektywy dziecka

Living Space

No właśnie – frajda. Zadziwiająco łatwo obudzić w sobie małe dziecko. I od razu pojawia się w głowie rodzicielska troska – a jak w modelowym domu odnajdzie się nasze dziecko? Czy dom jest gotowy na dziecięce pomysły i potrzeby zaskakujących eksperymentów, gdy choć na chwilę dziecko umknie uwadze swoich rodziców? Przewodnik znów życzliwie się uśmiecha i prezentuje kilka przykładów.

Eksperymenty z wodą w umywalce, wannie czy nawet zlewie kuchennym? Proszę bardzo. Nawet gdy woda wyleje się na podłogę, to natychmiast włączy się stosowne zabezpieczenie. Dom sam obroni się przed zalaniem – automatyka odetnie dopływ wody i wyśle nam stosowne powiadomienie. Podobnie w przypadku innych kreatywnych pomysłów które mogą doprowadzić np. do powstania dymu (kto pamięta eksperymenty z baterią i folią aluminiową?). Nawet gdy nam w codziennym pośpiechu coś umknie choćby na chwilę, to możemy być pewni, że zawsze pojawi się wsparcie. I to automatycznie. W końcu jak mogłoby być inaczej?

Śledźcie oficjalny profil na Facebooku: ABB Living Space Experience

Kategorie and Tagi
O autorze

Tomasz Okurowski

Jestem dziennikarzem specjalizującym się w tematyce zaawansowanych technologii dla miast, domów i samochodów. Od ponad 20 lat współpracuję z tygodnikiem Auto Świat, magazynem Connected Life a także wieloma innymi tytułami prasowymi. Niemal każdą wolną chwilę spędzam z synem budując z klocków odpowiedniki tego, o czym na co dzień piszę.
Related stories
Skomentuj ten artykuł