Back

Bieg na 6 łap

Pracownicy ABB pomagają psom ze schroniska.

W pierwszą, słoneczną sobotę czerwca pracownicy ABB z Aleksandrowa Łódzkiego wzięli udział w wyjątkowym biegu, którego celem była pomoc bezdomnym psom. Wcześniej każdy mógł odwiedzić schronisko, poznać czworonoga i odbyć z nim krótki trening.

Czym są Biegi na 6 łap?

Bieg, w którym biorą udział ludzie w parach z psami, nie mógł być zwyczajny. Wyzwaniem było nie tylko przebiegnięcie 5-kilometrowej trasy, ale przede wszystkim zgranie się z czworonogiem. Zwierzęta, podobnie jak ludzie, mają bowiem swoje preferencje dotyczące stylu i tempa pokonywania dystansów oraz różną kondycję. By w ogóle móc razem biegać, trzeba też wcześniej się poznać i przygotować. O to, by każdy z chętnych pracowników ABB miał taką szansę, zadbała Patrycja Opala z Aleksandrowa Łódzkiego, która razem z Ewą Więckiewicz wpadła na pomysł zorganizowania akcji w firmie.

Bieg na 6 łap

– Od roku biegam z psami ze schroniska i pomyślałam, że fajnie by było, gdyby dowiedziało się o tej możliwości jak najwięcej osób. Każdy przecież może przyjść do azylu i wyprowadzić na spacer zwierzaka lub z nim pobiegać, a „Biegi na 6 łap” organizowane są już w całej Polsce – opowiada Patrycja. – Organizacja wydarzenia ruszyła już w styczniu. Co najważniejsze, od początku nie chodziło o bicie rekordów, tylko o aktywnie spędzony czas i słuszny cel. Wcześniej trzeba było też pojechać do schroniska, by po prostu poznać się z psami i dobrać tak, by wszystkim biegało się przyjemnie.

Spacer dla bezdomnego psa jest bezcenny

Pracownicy schroniska wypytywali uczestników o ich preferencje i na tej podstawie proponowali potencjalnego czworonożnego partnera biegu.

– Pierwszy raz biegałem z psem, więc nie wiedziałem, jak to będzie wyglądało w praktyce. Od razu zostałem poinformowany, że Amor ma swoje upodobania i z jednymi psami dogaduje się lepiej niż z innymi. Szybko złapaliśmy wspólny rytm i byłem pewien, że wystartujemy razem – opowiadał przed wyścigiem Piotr Kuźmiński.

Okazuje się, że dla „bezdomniaków”, bo tak mówi się o psach ze schroniska, tego rodzaju aktywność poza azylem jest bezcenna. Psy, które na co dzień spędzają większość dnia w ciasnych boksach, mają szansę na poznawanie świata dzięki zaangażowaniu wolontariuszy, pracowników, ale też wszystkich osób, które po prostu chcą im pomóc i zapewnić większy komfort.

Bieg na 6 łap

– Dla takiego psiaka wyjście na dwór to zmiana otoczenia, spotkanie z nowymi widokami i zapachami, czyli wielkie wydarzenie, które sprawia, że żyje mu się lepiej. Jest to szczególnie ważne dla tych czworonogów, które np. z uwagi na stan zdrowia już nigdy nie znajdą domów – mówiła Kamila Magila, pracownik schroniska Medor ze Zgierza, skąd przyjechały czworonogi biorące udział w biegu.

Obecnie w tym azylu przebywa blisko 100 zwierząt, choć Kamila przyznaje, że wkrótce zapewne przybędzie ich więcej.

– Zbliżają się wakacje, a to zawsze czas, w którym przyjeżdża do nas więcej psów. Gorąco zachęcamy wszystkich, którzy chcieliby zabrać pieska na spacer lub z nim pobiegać. W ten sposób my też dowiadujemy się więcej o czworonogach i łatwiej nam dopasować je do potencjalnych nowych właścicieli – apeluje.

Gotowi do startu – start!

Łącznie na starcie „Biegu na 6 łap”, zorganizowanego przed fabrykami w Aleksandrowie Łódzkim, stawiło się 30 uczestników z psami różnych ras oraz 16 zawodników, którzy pobiegli w wyścigu indywidualnym. Przed biegiem emocje sięgały zenitu, co udzielało się również czworonogom. Podczas startu niektórzy szybko wysunęli się na prowadzenie, a inni mieli trudności z ruszeniem, bo zwierzęta były zwyczajnie zainteresowane otoczeniem.

Bieg na 6 łap

Na metę pierwszy dobiegł Tomasz Osmulski, który na co dzień zawodowo trenuje biegi na średnie dystanse. W „Biegu na 6 łap” wystartował razem z suczką Shillą, która również jest zawodową biegaczką. Shilla ma za sobą już 5 nieudanych adopcji, jednak w dniu startu było już wiadomo, że znalazła nowy dom, a jej przyszła właścicielka zapewnia, że będą razem trenowały.

– Biegło się nam razem doskonale, bo Shilla to pies długodystansowiec i codziennie pokonuje nawet 15 km. Dla niej dzisiejsza trasa to była pestka, więc wystartowała spokojnie i utrzymywała stałe tempo, dzięki czemu wysuwaliśmy się powoli na prowadzenie. Oczywiście po drodze mieliśmy kilka przystanków na regenerację i tulenie. Lasek, łąka – to były takie miejsca, które szczególnie ją interesowały – śmieje się Tomek.

Bieg na 6 łap

Jako drugi na mecie był Mariusz Balcerzak z Olimpijczykiem, a trzeci Łukasz Staszko z Cywilem. W klasyfikacji kobiet zwyciężyła Aleksandra Słomska z Dużym. Druga była Elżbieta Zygowska z Miszą. Trzecia na mecie znalazła się Ewa Więckiewicz i Burza.

– Imię mojej „partnerki” zobowiązało ją do trzymania intensywnego tempa. Wystartowałyśmy bardzo szybko, ale z czasem zwolniłyśmy i choć nie udało się nam utrzymać prowadzenia, to jestem dumna, że ukończyłyśmy bieg – dodaje Ewa.

Zwycięzcą biegu indywidualnego został Łukasz Cichański.

Nagrody dla wszystkich

Każdy z uczestników biegu otrzymał pamiątkowy medal, za to nagrodą główną było 300 kg karmy, 30 zestawów do profesjonalnego trenowania biegu z psem (szelki, smycz, pas biegowy) oraz obroże chroniące przed kleszczami dla każdego psiego uczestnika. Wszystkie nagrody zostały ufundowane przez ABB i wszystkie trafiły do schroniska Medor.

Bieg na 6 łap

Zarówno uczestnicy, jak i kibicujący im bliscy, dowiedzieli się też o możliwościach adopcji psa. Każda z zainteresowanych osób może bezpośrednio zgłosić się do schroniska. Następnie potencjalni właściciele zabierają go na spacer, by móc poznać się bliżej i przekonać, czy pojawi się „chemia”. Jeśli cały proces zakończy się chęcią przygarnięcia psiaka, wystarczy podpisać umowę i wpłacić na rzecz schroniska kwotę w wysokości 50 zł. Każdy chętny może także niezobowiązująco pomóc bezdomnemu psu z lokalnego schroniska i zabrać go na spacer lub trening biegowy, a nawet wystartować później w „Biegu na 6 łap”. Schroniska z całego kraju zapraszają biegaczy i spacerowiczów do wspólnej akcji. Obecnie współpracuje z nią już 37 ośrodków z całego kraju, m.in. w Warszawie, Gdyni, Krakowie i Łodzi.

Bieg na 6 łap

– Chcemy kontynuować inicjatywę aktywizowania „bezdomniaków” ze schroniska – mówi Patrycja. – Dlatego planujemy utworzenie grupy biegowej ABB, która trenowałaby w schronisku i brała udział w zawodach razem z psami. Organizatorki zapraszają wszystkich chętnych do kontaktu. Swoje profesjonalne wsparcie zaoferował również mistrz Tomek Osmulski.

Foto: Urszula Czapla/Arch. ABB

Zapraszamy na stronę Schroniska Medor oraz na galerię zdjęć z biegu zamieszczoną na Facebooku ABB Polska.

0 Comments

Skomentuj ten artykuł(0)

Wskazówki dla społeczności

Footer

Web Feeds