Back

Miesiąc Kobiet ABB. Po czwarte – uwierzyć w siebie

Wywiad z Beatą Syczewską: Dyrektorem Jednostki Biznesu Napędy i Sterowanie

Jak sama przyznaje, nie potrafi długo stać w miejscu. Jej pasją są podróże, a najbliższy cel do zrealizowania to nauka jazdy na motocyklu. Mimo wielu obowiązków, we wszystko, co robi, angażuje się w stu procentach. Beata Syczewska, Dyrektor Jednostki Biznesu Napędy i Sterowanie, opowiada o swoim zamiłowaniu do wyzwań i relacjach z ludźmi

Czy stać na straży tak imponującego i na pozór męskiego biznesu to dla kobiety trudna sztuka?

Przekornie spytam, czy zadałabyś to samo pytanie mężczyźnie? Sądzę, że świadczy ono o mocno zakorzenionych stereotypach. Uważam, że to bez znaczenia, czy na straży biznesu stoi kobieta, czy mężczyzna. Liczą się przede wszystkim kompetencje, umiejętności i zaangażowanie.

Ile osób liczy Twój zespół? Jaka część to mężczyźni?

W jednostce biznesu, za którą obecnie odpowiadam, pracuje 231 osób, z czego 13% stanowią kobiety. Faktycznie, widać przewagę mężczyzn. Uważam jednak, że to konsekwencja specyfiki biznesu, w którym działamy.

W jaki sposób radzisz sobie z zarządzaniem tak dużym zespołem?

Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy zarządzamy małym, czy dużym zespołem. Reguły pozostają te same, inna jest tylko skala działania. Pracując z mniejszym zespołem ma się bezpośredni dostęp do szczebla operacyjnego. W większych – współpracujemy głównie z menadżerami średniego szczebla. Stąd konieczny jest staranny dobór kadry zarządzającej.

Mój zespół to wyjątkowi, zaangażowani ludzie, którzy mają głębokie poczucie odpowiedzialności za swoją pracę. Uważam, że pracownicy są największą wartością firmy. Przyczyniają się do rozwoju organizacji poprzez dzielenie się swoimi pomysłami, spostrzeżeniami, pasjami. Zadaniem menadżera jest wnikliwe wsłuchanie się w głos zespołu i szczery, otwarty  dialog. Istotne jest również właściwe motywowanie i zapewnianie możliwości rozwoju.  Nie należy też zapomnieć o byciu człowiekiem – dostrzegać lepsze i gorsze chwile swoich pracowników. Wykazać się empatią, jeśli wymaga tego sytuacja. Kolejna ważna kwestia to umiejętne delegowanie zadań, dzielenie się odpowiedzialnością i zachęcanie do przejmowania inicjatywy.

Dla mnie najważniejsze jest jednak zaufanie – na nim buduje filary zespołu. Musimy mieć wszyscy świadomość wspólnego celu. Tylko z takim podejściem można realizować ambitne plany.

Przez kilkanaście lat pełniłaś rolę Dyrektora Departamentu Komunikacji ABB. Czy w tamtym okresie wiązałaś swoją przyszłość właśnie z tym obszarem?

Wciąż poszukuję nowości i mam w sobie nieustanną potrzebę zmian i ciągłego, wielokierunkowego rozwoju. Pracując w Departamencie Komunikacji miałam możliwość spojrzenia na różne aspekty działania ABB. Dzięki temu zaobserwowałam możliwości wielu synergii, usprawnień, których być może nie widać, gdy pracuje się bezpośrednio w danym biznesie. Bardzo chciałam tę wiedzę wykorzystać. Przygotowując się do przejścia z funkcji centralnych do biznesu ugruntowałam swoją wiedzę podejmując studia Executive MBA. Ostatecznie dostałam propozycję objęcia stanowiska Dyrektora Jednostki Biznesu Napędy i Sterowanie.

Czy w tamtym momencie obawiałaś się tej zmiany?

Wręcz przeciwnie, ja o tę zmianę zabiegałam. Po kilkunastu latach kierowania zespołem Komunikacji w ABB doszłam do momentu, gdzie każdy kolejny projekt, każde wyzwanie było już powielaniem poprzednich.  A ja mam ogromną potrzebę zmian, stąd możliwość pracy w biznesie stała się nowym celem. W życiu należy być odważnym i podejmować ryzyko. Gdy świadomie wyjdziemy poza strefę własnego komfortu otwierają się przed nami zupełnie nowe możliwości.

Czy  czuję się spełniona? Myślę, że wiele jeszcze przede mną. Już tak mam, że jeśli coś mnie zainspiruje, chcę to od razu osiągnąć.

Wyższe stanowiska w firmach, zwłaszcza tych o profilu inżynieryjnym, są w większości obsadzane przez mężczyzn. Czy w związku z obejmowanym stanowiskiem musiałaś w jakiś sposób budować swoją pozycję?

Pozycji i autorytetu nie buduje się siłą. Należy kierować się pewnymi wartościami. Dla mnie kluczowe z nich to uczciwość, zaufanie i szacunek do drugiego człowieka.

Który szczebel kariery zawodowej był według Ciebie najtrudniejszy do pokonania?

Dla mnie praca ma sens tylko wtedy, gdy sprawia mi radość, angażuję się w nią w pełni i widzę jej efekty. Jeśli tak podchodzi się do swoich obowiązków, nie ma mowy o trudnych zadaniach, są jedynie wyzwania, których podjęcie i realizacja przysparza ogrom satysfakcji. Jeśli ktoś w firmie oferuje Ci nowe stanowisko to znaczy, że w Ciebie wierzy. Nie ma nic piękniejszego niż poczucie spełniania, ale do tego potrzebna jest wiara we własne możliwości.

Kobieta na takim stanowisku z pewnością ma wiele obowiązków. W jaki sposób radzisz sobie z pogodzeniem pracy z aktywnościami poza nią?

Inspiruje mnie wiele rzeczy. Pasjonuję się podróżami, do których zawsze skrupulatnie się przygotowuję. Poszukuję też inspiracji kulinarnych. Z pasji do instrumentów perkusyjnych nauczyłam się gry na cajon’ie [skrzynka perkusyjna, drewniany instrument pochodzący z Afryki; przyp. red.], i przez dwa lata grałam w zespole Viva el cajon. Interesuję się ziołolecznictwem oraz medycyną naturalną. W planach mam prawo jazdy na motocykl. Chcę też zacząć pisać bloga, gdzie będę mogła dzielić się swoimi inspiracjami. Uważam, że we wszystkim, co robimy, najważniejsza jest równowaga. Jeśli czegoś się podejmujemy, angażujmy się w to w pełni, ale jednocześnie po równo rozdzielajmy swój czas i energię. Tak naprawdę, na wszystko można znaleźć czas, jeśli tylko sprawia nam to przyjemność.

Co poradziłabyś paniom, które marzą o sukcesie zawodowym?

Przede wszystkim jedna zasadnicza sprawa: Kobieta musi być ubrana w pewność siebie. Nie ma miejsca na słowa „może”, „nie wiem”… Musi być gotowa na podejmowanie wyzwań. Odważnie wychodzić poza strefę komfortu – jest to niezbędne żeby się rozwijać. Jako kobiety mamy wiele kompetencji, które pozwalają nam osiągnąć sukces. Mam na myśli umiejętność budowania relacji, nastawienie na współpracę, wrodzoną inteligencję emocjonalną i intuicję. Niemniej najważniejsze to uwierzyć w siebie, to już połowa sukcesu!

Wywiad przeprowadziła: Kamila Braszak

Fot: Urszula Czapla


portret B.SyczewskaBeata Syczewska, Dyrektor Jednostki Biznesu Napędy i Sterowanie
Beata jest absolwentką Wydziału Marketingu i Zarządzania na Akademii Leona Koźmińskiego, ze specjalizacją Psychologia Społeczna.
Ukończyła również studia Executive MBA na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign. W ABB od listopada 1995 roku.
W latach 2001-2014 pełniła funkcję Dyrektora Departamentu Komunikacji. Od roku 2014 jest Dyrektorem Jednostki Biznesu Napędy i Sterowanie.

0 Comments

Skomentuj ten artykuł(0)

Wskazówki dla społeczności

Footer