Muzyka w całym domu – moda na multiroom

Uzależnienie od muzyki może mieć różne oblicza. Oto jedno z nich: multiroom, czyli prawdziwe pole do popisu dla miłośników domowej automatyki.

Dzień jak co dzień. Budzik brutalnie przerywa sen parę minut po 6 rano. Ledwo schodzimy z łóżka i klikamy elegancki ścienny wyłącznik. I to nie taki zwykły wyłącznik, bo podłączony do systemu KNX. A to oznacza coś więcej niż tylko banalne włączenie światła.

Lampy subtelnie rozświetlają drogę w stronę ekspresu do kawy i łazienki. Z domowych głośników zaczyna się sączyć świetna muzyka z ulubionej stacji radiowej. Towarzyszy nam cały czas po drodze z sypialni, przez korytarz, łazienkę i kuchnię. Prowadzący radiowy poranek odzywa się do nas także w garderobie, gdy przygotowujemy strój do pracy. Zanim jeszcze usłyszymy przerwę reklamową, sięgamy do panelu ABB Busch-Radio BTconnect na ścianie i szybko zmieniamy stację internetową: z głośników rozbrzmiewa jazz prosto z Nowego Orleanu albo hity z amerykańskiej listy Billboard. Witamy w inteligentnym domu z prawdziwym, zaawansowanym systemem multiroom.

Moda na dźwięk w całym domu

Multiroom. Oto niezwykle modne hasło ostatnich kilkunastu miesięcy. Nietrudno o wrażenie, że idea muzyki w całym domu odkrywana jest na nowo –zarówno przez konsumentów, jak i przez biznes. Przemysł elektroniki konsumenckiej co chwila wprowadza bowiem na rynek kolejne nowe produkty dostosowane do łączności bezprzewodowej – innymi słowy, multiroom dla początkujących. Analitycy ślęczą nad kolejnymi raportami wieszczącymi coraz bardziej imponujący wzrost sprzedaży. A media biznesowe z uwagą śledzą doniesienia o kolejnych aliansach firm z branży audio. Swoje 5 minut mają również blogerzy technologiczni, którzy z zapałem sprawdzają czy nowe produkty lepiej współpracują z Apple AirPlay czy Google Cast. Cóż, to jeden z najgorętszych tematów audio także dla branży automatyki domowej, mimo że sama technologia jest znana i stosowana na co dzień już od ponad dekady.

Gdyby multiroom określić krótkim hasłem to z pewnością jednym z najbardziej odpowiednich jest „muzyka rozbrzmiewa w całym domu”. Wbrew pozorom (nawet w chwili, gdy Drogi Czytelniku czytasz poniższy tekst) to wciąż wyzwanie technologiczne i to mimo dynamicznego rozwoju technologii łączności bezprzewodowej. Nie wystarczy bowiem połączyć w sieć wszystkie głośniki w domu. Trzeba jeszcze zapewnić im możliwie jak najbardziej intuicyjne sterowanie. I co niemniej ważne – dostęp do odpowiedniej treści, czyli dobrej muzyki i dobrego radia.

Recepta prosta jak budowa cepa

Współczesny przemysł elektroniki konsumenckiej ma receptę na multiroom tak prostą jak budowa cepa: głośniki bezprzewodowe współpracujące ze smartfonem czy tabletem, łączące się ze sobą poprzez Bluetooth czy Wi-Fi. Im jest ich więcej tym lepiej, choćby dlatego, że docelowo można postawić osobny głośnik w każdym pomieszczeniu. Nie dziwi zatem, że półki w elektro-marketach zaczynają się już uginać od kolejnych urządzeń.

Oświetlenie ABB

Pionierem łączności bez kabli jest amerykański Sonos, który szybko znalazł godnych naśladowców. Na liście są tak znane marki jak Bang & Olufsen, Bose, Harman Kardon, LG, Philips, Samsung, Sony, Yamaha. Multiroom zainteresował również producentów utożsamianych z audio najwyższej jakości, takich jak np. Denon, Krell, Marantz czy Naim. I oczywiście wzbudził ogromne zainteresowanie wśród konsumentów. Tak, ogromne – to nie pomyłka.

Analitycy Future Source Consulting odnotowali w zeszłym roku aż 30 procentowy wzrost światowej sprzedaży multiroom audio. Imponujące. Entuzjazm gaszą jednak interesującym spostrzeżeniem. Udział zestawów multiroom w ogólnej sprzedaży głośników bezprzewodowych to zaledwie 8 proc, co jest poniżej oczekiwań przedsiębiorców. GFK w raporcie zaprezentowanym podczas jesiennych europejskich targów IFA w Berlinie, stwierdza jednak, że przychody ze sprzedaży nowej kategorii urządzeń rosną. W pierwszej połowie roku aż o 26 proc na europejskim rynku. I nic nie wskazuje na to, by korzystny trend nagle się odwrócił.

Multiroom i odkrywanie muzyki na nowo

Bez względu na liczby zawarte w raportach jedno nie ulega wątpliwości: rosnąca popularność multiroom i rozwiązań umownie nazywanych smart audio idzie w parze ze zmianami w sposobie konsumpcji muzyki. Na naszych oczach zmienia się sposób wyszukiwania nagrań, kupowania i ich słuchania. Coraz rzadziej sięgamy po tradycyjne nośniki takie jak płyty Audio CD, DVD czy nawet Blu Ray (czy przypadkiem nasza kolekcja płyt już nie wylądowała na strychu jak kiedyś kasety magnetofonowe i video?). Ich miejsce zajmuje internet coraz śmielej wkraczający w nasze życie dzięki fenomenowi Internetu Rzeczy.

Muzyki słuchamy wszędzie, gdzie to możliwe. Co więcej – z ulubionymi nagraniami rozstajemy się niechętnie. Gromadzimy je w smartfonach i tabletach, co przyczyniło się niemal do wymarcia przenośnych odtwarzaczy MP3. A jeśli w końcu przyjdzie kres pojemności nośników i urządzeń chętniej słuchamy muzyki z internetu – serwisów takich jak Spotify, Tidal, TuneIn, Deezer a także od niedawna Apple Music czy Google Play Music. Nietrudno przy tym o wrażenie, że w dobie szybkiego znużenia pojawiającymi się co chwilę gadżetami (po fascynacji nowością szybko pojawia się znudzenie i gadżet ląduje na półce), technologia multiroom ma szanse zostać z nami na dłużej. Z pewnością będziemy z niej korzystać coraz częściej. Szczególnie, gdy łatwo będzie ją zaadoptować choćby w naszym mieszkaniu. I zintegrować tak, by dobrze pasowała do wystroju.

Multiroom w inteligentnym mieszkaniu

Czym zaś jest sama integracja? W domu inteligentnym oznacza coś zupełnie innego niż w mieszkaniu bez jakiejkolwiek automatyki. W mieszkaniu pozbawionym inteligencji multiroom stanie się dodatkiem z kolejną aplikacją do sterowania. W smart domu: częścią infrastruktury. I to pod względem technicznym jak i wizualnym.

Historia zatacza właśnie koło. Producenci uniwersalnych urządzeń już dostrzegli, że przyszłością multiroom nie są kolejno dodawane głośniki stawiane byle jak i byle gdzie. Przyszłością jest spójność sterowania. Czyli? Aby tak jak w przypadku rozwiązań takich jak ABB Busch Audio World uzyskać system, który połączony z domową infrastrukturą będzie kontrolowany na równi z roletami, ogrzewaniem, klimatyzacją i innymi dodatkami. I co niemniej ważne: zsynchronizowany z pozostałym wyposażeniem domu, by tworzyć scenariusze.

radio-inet

Wróćmy do naszej historii z dwóch pierwszych akapitów opowieści. System multiroom został zaadoptowany do inteligentnego mieszkania. Stanowi część domowej automatyki, co oznacza nie tylko większą wygodę użytkowania (do kontroli wystarczy ta sama aplikacja służąca na co dzień do zarządzania całym domem), ale także bez wątpienia najlepszą integrację z wyposażeniem domu. Poszczególne elementy systemu wbudowane są bowiem w panele ścienne z włącznikami oświetlenia. Innymi słowy: głośniki oraz moduły sterujące to produkty podtynkowe, połączone ze sobą w ramach systemu KNX. Umieszczone w takich miejscach, do których odruchowo sięgamy by choćby włączyć światło. I co szczególnie ważne dla estetów: nie rzucające się w oczy.

Wydawałoby się z pozoru nic nadzwyczajnego – po prostu kolejne głośniki z dodatkowymi modułami sterującymi oraz wzmacniaczami. Nic bardziej mylnego. W ramach domowej sieci poszczególne moduły mogą współpracować nie tylko z jednostką centralną z wbudowanym tunerem, ale także z naszym sprzętem mobilnym (tablet, smartfon, czy inny przenośny odtwarzacz muzyki komunikujący się przewodowo lub poprzez Bluetooth). Co więcej w przypadku rozwiązań takich jak ABB Busch Audio World iNet do dyspozycji są również rozgłośnie radiowe w ramach popularnego serwisu TuneIn (standardowa funkcjonalność produktu). A to nie koniec. Kompletny domowy system multiroom może również obsługiwać funkcję interkomu. Dzięki temu nie trzeba będzie choćby nadwyrężać gardła i głośno krzyczeć, by wszyscy w domu usłyszeli magiczne hasło obiad. Wystarczy, że w kuchni zainstalowany będzie odpowiedni moduł (wygląda jak podtynkowe radio z wyświetlaczem), by już nigdy więcej nie trzeba było podnosić głosu w domu.

Prosta integracja różnych systemów

A na koniec – coś jeszcze. Nieco więcej na temat integracji. Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie by połączyć w jeden spójny system urządzenia od różnych producentów. Tak jak w przypadku ABB Busch Jaeger Comfort Touch oraz pioniera bezprzewodowego multiroom – Sonos. Przy użyciu jednego ściennego panelu i jednej aplikacji można bowiem kontrolować głośniki systemu Sonos, a jednocześnie zarządzać domem. I co więcej: tworzyć kolejne scenariusze. Dla każdej pory dnia. I dowolnej sytuacji jaka przyjdzie nam do głowy. A, że jest ich wiele? To nie ulega wątpliwości i zasługuje na zupełnie osobne rozważania o możliwościach wykorzystania automatyki w domu czy mieszkaniu.

Kategorie and Tagi
O autorze

Tomasz Okurowski

Jestem dziennikarzem specjalizującym się w tematyce zaawansowanych technologii dla miast, domów i samochodów. Od ponad 20 lat współpracuję z tygodnikiem Auto Świat, magazynem Connected Life a także wieloma innymi tytułami prasowymi. Niemal każdą wolną chwilę spędzam z synem budując z klocków odpowiedniki tego, o czym na co dzień piszę.
Skomentuj ten artykuł