Festiwal Nauki dla dzieci w Rzeszowie

Ponad 6,5 tys. młodych ludzi – od szkoły podstawowej, przez gimnazjum, aż po szkołę średnią, odwiedziło pierwszy rzeszowski Festiwal Nauki.

Niemal sto szkół z całego województwa podkarpackiego zgłosiło chęć udziału w imprezie. Przybyli tłumnie, największa na uczelni sala wykładowa nie była w stanie pomieścić wszystkich zainteresowanych wykładami. Impreza trwała 3 dni. Pierwszego dnia gośćmi festiwalu byli najmłodsi, uczniowie szkół podstawowych. Drugiego gimnazjaliści, a ostatniego uczniowie szkół średnich. Tematy wykładów były takie same, jednak prelegenci uwzględnili wiek słuchaczy. Na ten sam temat (ale zupełnie inaczej!) mówili zarówno do najmłodszych, jak i do tych, którzy mieli już za sobą wiele klasówek z fizyki.

Roboty, kosmos i entuzjazm

Krzysztof Horodecki, doświadczony nauczyciel, propagator nauki, znany również z programów telewizyjnych dla młodzieży, opowiedział m.in. o podróży z Londynu do Rzeszowa, która może trwać… 3 minuty. Bo tyle zajmuje przelot ponad tymi miastami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wytłumaczył, jak i kiedy można ją obserwować na niebie i że porusza się dziesięciokrotnie szybciej niż pocisk wystrzelony z karabinu Kałasznikowa.

Festiwal_Nauki_Rzeszow

Swoją prezentacją scenę opanował także mgr inż. Grzegorz Piecuch, asystent w Katedrze Informatyki i Automatyki na Wydziale Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Rzeszowskiej, jednocześnie opiekun Koła Naukowego ROBO, którego członkowie z niezłymi wynikami startują w międzynarodowych zawodach robotów. To u nich właśnie, we współpracy z kołami naukowymi z Wydziału Mechanicznego, powstał model marsjańskiego łazika, wysoko oceniony podczas testów w Stanach Zjednoczonych. W czasie rzeszowskiej prezentacji inż. Piecucha roboty własnej konstrukcji jeździły i latały nad sceną, co największy entuzjazm budziło wśród najmłodszych.

Pokazy praktyczne

Ponieważ roboty to także maszyny przemysłowe, które pracują ciężko, zastępując ludzi w najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych zadaniach, nie zabrakło też praktycznego podejścia do tematu. Ten przypadł w udziale Jarosławowi Karchowi z ABB, które było partnerem strategicznym Festiwalu.

Część praktyczna festiwalu to było prawdziwe szaleństwo. O atrakcje zadbały firmy Pratt&Whitney Rzeszów, PZL Mielec oraz UTAS Krosno, które na co dzień ściśle współpracują z Fundacją Wspierania Edukacji przy Stowarzyszeniu Dolina Lotnicza, organizatorem imprezy. Również Politechnika Rzeszowska, bez której wydarzenie nie doszłoby do skutku, zapewniła mocne wrażenia. Były więc najprawdziwsze symulatory lotów, wyścigowe bolidy Formuły Student, drony, zdalnie sterowane pojazdy, w tym wspomniany wcześniej łazik marsjański oraz mnóstwo zagadek i zadań naukowych.

Atrakcji dostarczyła też ABB. Do obejrzenia (i dotknięcia!) był robot IRB 460 – najszybszy na świecie robot do paletyzacji oraz IRB 2600, służący do przeładunku oraz spawania. W sumie na ekspozycji stanęło dziesięć demonstracyjnych manipulatorów, sprowadzonych specjalnie na to wydarzenie z kilku krajów Europy. IRB 1200 rysował Myszkę Miki, a na dwóch innych zrobotyzowanych stanowiskach można było rozegrać partię cymbergaja, albo zagrać w… kulki. Z kolei w roli barmana odnajdywał się robot serwujący oranżadę.

Sumo dla robotów

Jedną z imprez towarzyszących Festiwalowi Nauki były zawody robotów w kategorii minisumo dla szkół ponadpodstawowych. Jest to kategoria, w której startują konstrukcje o wymiarach do 10×10 cm i wadze do 0,5 kg. Autonomiczne roboty z zaprogramowaną indywidualną strategią ataków i uników walczą na okrągłym ringu o średnicy 77 cm, a zwycięzcą zostaje ten, który wypchnie z ringu przeciwnika.

Festiwal_Nauki_Rzeszow (10)

Jest to najbardziej reprezentatywna konkurencja przeprowadzana podczas międzynarodowych zawodów robotów, gdzie organizuje się zmagania nawet w 12 różnych konkurencjach

tłumaczy mgr inż. Grzegorz Piecuch, opiekun uczelnianego koła robotyki i organizator zawodów.

W zawodach wystartowało 11 drużyn. Po eliminacjach, nastąpiła walka o zwycięstwo w systemie pucharowym. Do finału weszły 4 drużyny: 2 z Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu, z Technikum w Zespole Szkół Mechanicznych w Rzeszowie oraz z Zespołu Szkół Technicznych im. E Kwiatkowskiego z Dębicy. Po najwyższe trofeum sięgnęła jedna z mieleckich drużyn, która do zawodów wystawiła robota „Puchacz”.

Dociekliwi najmłodsi

Przy takiej ilości atrakcji nie dziwi, że do każdego stanowiska stały kolejki po 40-50 dzieciaków. Szczególnie najmłodsi mocno angażowali do pracy opiekunów stanowisk. Mieli tysiące pytań i oczywiście każdy chciał wszystkiego spróbować – nieważne czego, byle w praktyce. Nawet okulary Oculus wykorzystywane do wirtualnego tworzenia stanowisk zrobotyzowanych ani przez chwilę nie leżały bezczynnie. Najmłodsi byli też najbardziej otwarci, zainteresowani i najmniej skrępowani. Wszystko chcieli wiedzieć, wszystkiego dotknąć. Był to prawdziwy test dla edukatorów, zwłaszcza że każde pytanie i każda odpowiedź skutkowała wielkim i szczerym zdziwieniem.

Festiwal_Nauki_Rzeszow (11)

Jakie plany na przyszłość?

Zorganizowany pod koniec ubiegłego roku, Festiwal Nauki dla dzieci w Rzeszowie, był pierwszą edycją imprezy. Organizatorzy zapowiadają kolejne spotkania z nauką. Pojawiła się nawet sugestia, by poszukać większego obiektu, bo frekwencja znacznie przekroczyła oczekiwania. Zarówno Fundacja Wspierania Edukacji przy Stowarzyszeniu Dolina Lotnicza, jak i Politechnika Rzeszowska, planują kolejne działania naukowe skierowane do dzieci i młodzieży.

Więcej na temat Festiwalu przeczytacie w magazynie ABB: Dzisiaj.

Zdjęcia: Przemek Szuba

Kategorie and Tagi
O autorze

Sławomir Dolecki

Jestem niezależnym dziennikarzem, reporterem i redaktorem. Specjalizuję się w tematyce związanej z energetyką, infrastrukturą krytyczną i ochroną środowiska. Z firmą ABB jestem związany od roku 1998.
Skomentuj ten artykuł