Widowiskowy finał Koła Naukowego ABB

Sławomir Dolecki

Trzecia edycja Koła Naukowego ABB przebiła dwie poprzednie przede wszystkim wielkim, efektownym finałem, na którym zespoły zaprezentowały swoje projekty.

Choć poziom merytoryczny był podobny do lat ubiegłych, to jednak fajniej i ciekawiej było popatrzeć na gotowe ramię egzoszkieletu czy jeżdżące manipulatory, niż najbardziej nawet zaawansowaną płytkę drukowaną układu elektronicznego.

Ale nie tylko z powodu widowiskowości projektowych wyrobów edycja ta była szczególna. Okazało się bowiem, że wśród pomysłów zakwalifikowanych do realizacji znalazł się projekt… uczniów Technikum Łączności w Krakowie. Nastolatkowie wykazali się większą inwencją, inicjatywą i determinacją niż niejeden student uczelni technicznej.

– W ubiegłym roku podjęliśmy decyzję o rozszerzeniu działalności poza uczelnie techniczne, na średnie szkoły techniczne – tłumaczy Piotr Ryba, który wspólnie z Danielem Lewandowskim, sprawuje opiekę nad Kołem Naukowym ABB ze strony Korporacyjnego Centrum Badawczego w Krakowie. – Mamy bardzo dużo dobrych szkół technicznych w Krakowie, a to doskonałe zaplecze przyszłych techników i inżynierów. Na tę decyzję wpłynął również fakt, że technika w ostatnich latach zostały nieco zmarginalizowane, a Kraków jest dowodem na to, że mają one rację bytu, a ich absolwenci mają wiedzę na bardzo przyzwoitym poziomie.

Finałowe projekty

Najmłodsi zgłosili projekt budowy egzoszkieletu, co w praktyce sprowadziło się do jednego ramienia, bo temat był bardzo trudny i czasochłonny.Egzoszkielet– Dłuższy czas miałem w głowie pomysł zbudowania takiego egzoszkieletu, a kiedy dowiedziałem się, że jest szansa zrealizowania tego planu pod opieką firmy ABB stworzyliśmy zespół i zgłosiliśmy projekt – wspomina etap konkursowy Sylwester Łach, uczestnik tegorocznego Koła Naukowego ABB i uczeń Technikum Łączności w Krakowie. – Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu projekt został przyjęty i mogliśmy zrealizować nasz plan.

Młodzi ludzie szybko jednak zderzyli się z projektową rzeczywistością, bowiem pierwszym etapem było stworzenie biznesplanu, kosztorysu i harmonogramu prac.

– Robiliśmy próby, wysyłaliśmy papiery do akceptacji i cały czas wracały do nas z poprawkami – mówi Sylwester Łach. – Wreszcie się udało i mogliśmy rozpocząć prace. To były rzeczy zupełnie dla nas nieznane, ale udało nam się poznać nieco tej projektowej rzeczywistości.

Drugi projekt to kontynuacja realizowanej w ubiegłym roku koncepcji budowy robota wyposażonego w manipulatory, osadzonego na platformie jezdnej.

Robot na platformieW tym roku całość została wyposażona w zaawansowany system sterowania. Piotr Ryba z uznaniem podkreśla, że twórcom robota udało się nie tylko „nauczyć” go rozpoznawania przeszkód, ale „wyszkolili” go także w samodzielnym ich omijaniu. A prawdziwym majstersztykiem było wyposażenie całości w sensor, który pozwalał na sterowanie platformą za pomocą gestów dłonią.

I wreszcie projekt trzeci – łożysko magnetyczne. Zupełnie inny od dwóch pozostałych i – co ciekawe – całkowicie inaczej realizowany.

Łożysko magnetyczne– To był niesamowity przykład bardzo akademickiego podejścia do projektu – przyznaje Piotr Ryba. – Zaczęło się od solidnych symulacji, czyli udowodnienia, że taki projekt w ogóle ma prawo zadziałać. Później nastąpił etap doboru odpowiednich elementów, a następnie porządne wykonanie i wreszcie oczywisty dowód, że łożysko działa.

Kolejne doświadczenie naukowe

– Dzisiaj wiem, że nasz projekt był chyba zbyt ambitny, ale uznaliśmy, że nie da się rozpocząć współpracy z Centrum Badawczym ABB czymś banalnym – przyznaje Bartłomiej Sikora, pomysłodawca i współtwórca aktywnego łożyska magnetycznego. – W trakcie prac okazało się bowiem, że temat, który sobie wymyśliliśmy, jest zagadnieniem bardzo zaawansowanym i trudnym, wymagającym znacznych nakładów finansowych. Ale środki finansowe, które firma ABB przeznaczyła na nasz projekt nie zostały zmarnowane. Stworzyliśmy na uczelni stanowisko badawcze, gdzie powstało łożysko i choć Koło Naukowe dobiegło końca, wciąż możemy prowadzić tam nasze badania.

A nie jest to bez znaczenia, ponieważ według Bartłomieja Sikory w trakcie minionego roku nie wystarczyło czasu na jedną z najważniejszych rzeczy tego projektu, czyli na przeprowadzenie szczegółowych badań fizycznego modelu, który powstał. Członkowie zespołu z Akademii Górniczo-Hutniczej zamierzają te badania w najbliższej przyszłości przeprowadzić i chcą również na ich podstawie opublikować rozprawę naukową. Nie ukrywają, że liczą na to, iż podobnie jak współpraca z Centrum Badawczym, będzie to kolejne ciekawe doświadczenie naukowe.

Atmosfera wielkiego finału

Piotr Ryba, podsumowując trzecią edycję Koła Naukowego ABB, nie ma wątpliwości, że warto inwestować w młode talenty i dawać im możliwości rozwoju i realizacji własnych pomysłów. Szczególnie, że finansowanie badań jest na uczelniach wyższych wciąż zagadnieniem problematycznym. O szkołach średnich nie ma nawet co wspominać, bo tam o dofinansowaniu tego typu działań nie ma nawet co myśleć.

A najlepszym podsumowaniem tegorocznej edycji – jak napisała Julita Król z Centrum Badawczego ABB – niech będą zdjęcia Wojciecha Wysockiego, które w pełni oddają fantastyczną atmosferę wielkiego finału.

Na koniec chcielibyśmy poinformować, że termin zgłoszeń do kolejnej edycji Koła Naukowego ABB upływa 14 grudnia! Więcej szczegółów oraz formularz zgłoszeniowy znajdziecie tutaj: FORMULARZ. Zapraszamy!

O autorze

Sławomir Dolecki

Jestem niezależnym dziennikarzem, reporterem i redaktorem. Specjalizuję się w tematyce związanej z energetyką, infrastrukturą krytyczną i ochroną środowiska. Z firmą ABB jestem związany od roku 1998, niemal od samego początku współtworzę kwartalnik dla klientów „Dzisiaj” i magazyn dla pracowników „Flesz”.
Skomentuj ten artykuł
Wskazówki dla społeczności