Nowe Centrum Badawcze w Wałczu

Inżynierowie dzielą się na dwie grupy: jedni uwielbiają wyzwania techniczne i technologiczne, drudzy cenią nade wszystko szlachetne rzemiosło.

W Wałczu, przy budowie Regionalnego Centrum Badawczo-Rozwojowego spotkali się ci pierwsi, czyli miłośnicy wyzwań. I dobrze, bo udało im się stworzyć najmocniejsze przyakademickie stanowisko do obróbki laserowej w Polsce. A łatwo nie mieli, gdyż pomysłodawcą i realizatorem projektu była Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, a jak wiadomo akademicy mają i wymagania i fantazję. Postawili więc inżynierom nie tylko wyzwania technologiczne, ale również… budowlane.

Nie ma rzeczy niemożliwych

Zacznijmy jednak od początku. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w 30-tysięcznym Wałczu, zamarzyła sobie o nowoczesnym centrum badawczo-rozwojowym. Takie ich prawo. Jednak budżet zwyczajowo nie poddaje się marzeniom i pozwala zrealizować jedynie to, na co pozwalają jego możliwości. A te nie były zbyt duże. Trzeba było więc… zwiększyć możliwości. Mgr inż. Jacek Kasiński, kanclerz PWSZ oraz szef projektu stworzenia Centrum przyznaje, że poszukiwanie źródeł finansowania trwało od 2012 roku. Ale się udało. Unia Europejska sfinansowała znaczną część projektu, a resztę dorzuciło Ministerstwo Finansów z tzw. rezerwy celowej. Szkoła dołożyła 100 tys. zł i już mogła zrealizować inwestycję za niemal 7 mln zł. Finanse okazały się więc sprawą do przeskoczenia, a z takim budżetem można już realizować swoje fantazje.

Summa summarum otwarte w październiku tego roku Regionalne Centrum Badawczo Rozwojowe w Wałczu składa się z pięciu odrębnych laboratoriów: szybkiego prototypowania, zaawansowanych technologii pomiarowych, technik hydrostrumieniowych, technik laserowych oraz technologii wytwarzania.

Nowoczesne maszyny

Do wybudowania każdego z laboratoriów zaproszono inną firmę, ale zawsze był to lider w swojej branży. Wszystkie urządzenia zainstalowane w Regionalnym Centrum Badawczo-Rozwojowym zostały wybrane pod kątem pracy z metalem, a więc materiałem, którego obróbka stanowi podstawową specjalizację większości lokalnych przedsiębiorstw.

Rozpiętość funkcjonalna i cenowa urządzeń jest bardzo duża, ale dzięki temu ogromne są też możliwości laboratorium. Jest więc waterjet, dzięki któremu można obrabiać metale za pomocą wody pod ogromnym ciśnieniem, są pracownie związane z szybkim wytwarzaniem, znacząco rozbudowana jest także baza metrologiczna, pozwalająca na niezwykle precyzyjne pomiary w trzech wymiarach: np. defektoskop pozwalający badać spawy, skaner trójwymiarowy, który z jednej strony jest narzędziem pomiarowym, z drugiej zaś pozwala odtworzyć uszkodzony element i stworzyć jego cyfrowy schemat, czy też stanowisko do mierzenia chropowatości powierzchni. Wszystko jest uzbrojone w systemy precyzyjnego dosuwu, co czyni narzędzia niezwykle precyzyjnymi, nawet do setnych części milimetra.

Roboty ABB

Według inż. Kasińskiego, najdroższe, ale jednocześnie najbardziej zaawansowane technologicznie stanowisko, współtworzyła firma ABB, która dostarczyła do Centrum Badawczego roboty przeznaczone do obróbki laserowej. Dr inż. Marek Kokot, prorektor uczelni ds. współpracy, dodaje ponadto, że stanowisko, które powstało jest jedynym o tak dużej mocy, jakie znajduje się przy akademickim ośrodku badawczo-rozwojowym w Polsce.

Do laboratorium technik laserowych firma ABB dostarczyła stację do cięcia laserowego wyposażoną w robota IRB 4400, pozycjoner obrotowy IRBP R-300, źródło laserowe IPG o mocy 6 kW i głowicę do procesów cięcia. Całość jest zabezpieczona specjalną celą, spełniającą najwyższe normy bezpieczeństwa.

– Sam robot jest wyposażony w specjalną funkcję do obróbki laserowej typu SafeMove, która uniemożliwia mu wykonanie pewnych ruchów, kiedy wiązka lasera jest uruchomiona. Przykładowo robot nie skieruje lasera na ścianę czy przegrodę, nie utrzyma wiązki laserowej dłużej niż czas potrzebny na przepalenie ściany, nie odwróci się w sposób niekontrolowany czy gwałtowny. Wszystko jest ograniczone programowo oraz zsynchronizowane z pracą dwustanowiskowego pozycjonera, więc robot może pracować równolegle z operatorem. Stacja została wyposażona również w układ automatycznej kalibracji punktu pracy, więc robot samodzielnie i automatycznie kontroluje pozycję wiązki laserowej. Skutkuje to znacznie prostszym programowaniem pracy, również po wymianie narzędzia czy całej głowicy – zdradza szczegóły Maciej Drobczyk z ABB.

Problemy przy montażu

Robot i pozycjoner to elementy standardowe i samo ich dostarczenie nie stanowiło żadnego problemu. Jednak wygrodzenie i systemy bezpieczeństwa stały się prawdziwym wyzwaniem. Musiały być tak skonstruowane, żeby mieć pewność, iż wiązka lasera „nie ucieknie” ze stacji roboczej. Z kolei długość strefy załadunku regulowana jest przez normy, których należy precyzyjnie przestrzegać, by móc później certyfikować całe stanowisko. Sam montaż też nie był łatwy, bo – jak to zwykle bywa – na miejscu pojawiają się nieprzyjemne niespodzianki: okazuje się, że posadzka jest trochę krzywa, w suficie idą żelbetonowe belki wzmacniające, które powodują, że sufit nie jest płaski, czy też przeszkadza ustawienie lamp, których nie można przesunąć. W aranżacji zabudowanego stanowiska trzeba było także uwzględnić okna, na zasłonięcie których uczelnia się nie zgodziła. Głównym wyzwaniem okazała się więc faza wykonawcza, ale na szczęście zakończyła się ona pełnym sukcesem.

Korzyści dla nauki i biznesu

Dzisiaj wszystko pracuje aż miło, a korzyść z inwestycji będzie zaskakująco szeroka. Okazuje się bowiem, że Regionalne Centrum Badawczo-Rozwojowe ma służyć w głównej mierze lokalnym przedsiębiorcom, zrzeszonym w klastrze metalowym „Metalika”, powołanym wspólnie z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Wałczu oraz Starostwem Powiatowym.

– Stawiamy na praktyczny wymiar badań, bo znamy zbyt wiele przykładów, gdy uczelnia zatracała się w badaniach podstawowych i w efekcie naukowcy zostali wyróżnieni Antynoblami – przyznaje z uśmiechem Jacek Kasiński. – Wyniki naszych badań, prowadzone są na zapotrzebowanie lokalnego biznesu i będą przyczyniać się do rozwoju gospodarczego tej części województwa zachodniopomorskiego. Oczywiście damy szansę rozwoju także naszej kadrze naukowej, która będzie mogła prowadzić badania i uzyskiwać kolejne patenty. Natomiast studenci będą mieli kontakt z najnowocześniejszą technologią w ramach kół naukowych czy współpracy przy badaniach. Nie zamierzamy bowiem pokazywać im jedynie zgromadzonego sprzętu, ale chcemy, by mieli jak najwięcej okazji, by na nim pracować.

Fotografie: Maria Kowalska

Kategorie and Tagi
O autorze

Sławomir Dolecki

Jestem niezależnym dziennikarzem, reporterem i redaktorem. Specjalizuję się w tematyce związanej z energetyką, infrastrukturą krytyczną i ochroną środowiska. Z firmą ABB jestem związany od roku 1998.
Skomentuj ten artykuł